11 kwietnia 2018

Sałatka z winogronami, fetą i kwiatami wasabi



Od jakiegoś czasu na „internetach” huczało o polskiej fermie która sprzedaje świeże wasabi oraz kwiaty i liście.  Bo jak wiecie, albo nie to nie jest normalna roślinka, która rośnie w rowach czy na polach.  To WASABI FARM POLAND. Jak się okazało się że firma ta zajmuje się uprawą wasabi jest w okolicach Radomia, to pomyślałam że może już na miejscu u Rodziców da się jeszcze przed świętami załatwić choć trochę tego dobra. Udało się i do Radomia przyjechał jeden korzeń i ogromny bukiet kwiatów z listkami. Smak kwiatów i liści jest delikatny, a smak korzenia wasabi bardziej aromatyczny niż super ostry. Wykorzystanie ich w święta Wielkiej Nocy było strzałem w dziesiątkę. Wszak podczas paschy Jezus zapewne spożywał też gorzkie "zioła", a do takich można zaliczyć zarówno wasabi, jak i chrzan. Przepis jest raczej dla zapaleńców, którzy zdobędą te dobra. 



200 gr groszku cukrowego
200 gr czarnych lub różowych winogron
kilka gałązek kwiatów świeżego wasabi z kwiatami i liśćmi
0,1 cm korzenia wasabi
200 gr sera feta
Sok z ½ cytryny
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka musztardy
1 łyżka oliwy


Umyty groszek układamy na szerokim talerz, dodajemy winogrona pokrojone na pół oraz ser feta pokrojony w kostkę lub pokruszony. Gałązki wasabi kroimy na ok 2 cm kawałki, liście i kwiaty odrywamy i wrzucamy luźno do sałatki. Polewamy wszystko sosem ukręconym z soku z cytryny, miodu, musztardy, startego korzenia wasabi i oliwy. Soli nie radzę dodawać soli, bo ser feta jest dostatecznie słony.




1 komentarz:

  1. Thanks for a marvelous posting! I definitely enjoyed reading it, you can be a great author.I will make sure to bookmark your blog and will often come back later
    in life. I want to encourage continue your great job, have a nice holiday weekend!

    OdpowiedzUsuń

W poszukiwaniu kościoła, San Miniato i pierwsza włoska kolacja

Poranek przywitał nas pysznym śniadaniem w wykonaniu Joasi. Ja najbardziej lubiłam jej pasty do chleba w różnych odsłonach. Po takim śn...

Wasze ulubione